Allegro.de zostanie zamknięte 05.04.2017 r.

Przeczytasz w 3 minuty

News o Allegro.de. Niestety z lekkim poślizgiem, ponieważ nie miałem kiedy do tego usiąść, ale do rzeczy o co w tym wszystkim chodzi.

W zeszłym roku, na początku czerwca wszystkie polskie portale podały informacje o wejściu Allegro na rynek niemiecki.
Allegro.de miało zawojować tamtejszy rynek i powalczyć o bogatego niemieckiego konsumenta. Historia tego projektu zakończy się dnia 5 kwietnia br., gdy Allegro.de zostanie zamknięte, czy jak to PR-owo ujmując „wygaszone”.

Przy samym projekcie brało udział wielu ludzi po stronie Allegro, ale ogromna ilość pracy spoczęła też na sprzedawcach, którym Allegro zaoferowało współpracę i pomoc. Nie mam danych odnośnie sprzedaży na platformie, ale można się domyślać, że nie była satysfakcjonująca, skoro po 9 miesiącach projekt jest „wygaszany”. O tym fakcie donoszą sprzedawcy na Facebooku jak i odpowiednia zakładka na Allegro.

Do współpracy byli zaproszeni Sprzedawcy (konta firma) na Allegro, a warunkiem było posiadanie oferty na rodzimym serwisie. Front serwisu nie jest typową kalką Allegro.pl, a według mnie krokiem na przód i pokazaniem, że Allegro może wyglądać inaczej. Bardziej nowocześnie i ciekawie. Skupienie się na wyszukiwarce i ograniczenia kategorii do dużych działów dało to, co widzicie poniżej.

 

Allegro-de-homepage

 

Produktów na Allegro.de jest „trochę”. Ciężko oceniać ich ilość, bo oferty mogą być zduplikowane. Sądzę, że gdyby Allegro.de wypaliło, to byłoby dobrą kartą przetargową przy wprowadzaniu zmian, które i tak się zadziały na Allegro. Pisałem o tym ostatnio.

Przykładowy listing produktów ze zdjęciami na białym tle z promowaniem nawet oficjalnego sklepu Triumph.

 

Przykładowa karta produktu

 

 

Jak widzicie architektura informacji jest podobna do tej, którą będzie obowiązywać na Allegro. Nie jest to oczywiście w skali 1:1.

Co poszło nie tak?

Jakie są przyczyny tak krótkiego żywota tego projektu? Mam kilka teorii na ten temat. Jedno jest pewne, nie ma jednej jasnej odpowiedzi.

  1. Allegro.de nie miało kampanii reklamowej w Niemczech. 
    Jest to zastanawiające w jaki sposób Allegro chciało pozyskać użytkowników, skoro nie przeprowadziło żadnej kampanii, która by zaprezentowała platformę. Allegro znane jest w Polsce, a zagranicą jest znane Polakom i nikomu innemu. Nawet zagranicą w środowisku e-commerce Allegro nie jest dobrze znane. Jeśli w ogóle jest.
  2. Allegro chciało polepszyć swój wizerunek w oczach przyszłych właścicieli.
    Wiadomo było, że Allegro idzie pod młotek. A prowadzenie biznesu w kilku krajach może pomóc w sprzedaży. Nie uważam, żeby akurat to windowało cenę, ale ładna laurka z domeną .de nie zaszkodziła.
  3. Allegro nie wspierało Sprzedawców.
    Oprócz zaoferowania miejsca na platformie w projekcie pilotażowym, dużo pracy u podstaw pozostało w rękach sprzedających (na ich koszt). Dodatkowo od samego początku projekt był płatny (prowizja od sprzedaży) taka sama jak na Allegro, a tu dochodziły jeszcze koszty dostaw, które do o najtańszych nie należą. Pewnie też dlatego większość sprzedających nie podjęła rękawicy. Dodam, że Allegro miało wraz z DHL propozycję dla sprzedających. Chyba jednak nie była ona aż tak interesująca.
  4. Allegro przestrzeliło się w estymacjach i modelu biznesowym.
    Mogło zdarzyć się i tak, że projekt był traktowany serio, ale źle oszacowano koszty i zyski z tej platformy. Nie do końca w to wierzę, ale lekkie wahanie pozostanie.
  5. Allegro nie poznało niemieckiego konsumenta.
    O niemieckich użytkownikach krąża  legendy o tym ile to oni nie wydają w e-commerce . Prawda jest taka, że tak jak my (Polacy) lubimy kupować w znanych nam polskich serwisach (nie tylko Allegro), tak niemiecki konsument woli kupić u swoich, szczególnie gdy wie, że ma to przełożenie na gospodarkę. Oczywiście przez to, że są bogatsi to i koszyk jest pełniejszy. No i tam nie ma pomysłów na zamykanie e-shopów w niedzielę 😉 Jednak są na tyle dojrzałym rynkiem, że użytkownicy nie dadzą sobie wcisnąć kitu i dla nich pewnie Allegro było takim Aliexpressem w wydaniu polsko-chińskim.
  6. Tłumaczenia opisów – dokonywane „mechanicznie”, czyli zapewne Google Translatorem raczej nie pokazały profesjonalizmu w tym zakresie.

Marketplace to nie jest łatwa działka, ale jak widać nawet tak mocni gracze jak Allegro mogą mieć z tym problem. Warto też wspomnieć, że Amazon ma miesięcznie w Niemczech ponad 372 mln wizyt. Allegro.de miało ich najwięcej w listopadzie… 340 tys. W lutym o połowę mniej.

 

Poniżej screen z Google Trends pokazujący jak mało osób interesowało się Allegro.de. Te skoki to informacje o otwarciu i zamknięciu projektu 😉

 

 

Masz inne spostrzeżenia? Podziel się nim w komentarzu lub na Fanapage’u.